„Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dziennik Edki Daum”
W ostatnim czasie zauważyć można rosnące zainteresowanie problematyką zagłady mniejszości żydowskiej w czasie II wojny światowej. Popularnością cieszy się literatura faktu, wspomnienia osób, które przeżyły pobyt w obozie zagłady, powieści obrazujące życie w getcie… Czasami to przypadek decyduje o tym, że owe wspomnienia, zapiski ocalały do naszych czasów i dziś mogą zostać opublikowane jako pamiętniki, czy zbiór listów. Na ich podstawie próbujemy zgłębić przeszłość, która odeszła…próbować ją zrozumieć, ocenić…Wielokrotnie zadajemy sobie pytanie, na ile mamy do czynienia z prawdą, na ile ze wspomnieniem, które z perspektywy czasu łączy się z innym już spojrzeniem na przeszłość…
Przeglądając ukazujące się pozycje traktujące o wskazanej wyżej problematyce natrafiłam ma jedną szczególną, której warto przyjrzeć się bliżej. Zwróciła moją uwagę – choć może wydać się to banalne – swoją szatą graficzną: wymęczoną okładką, stronami, których tłem są przybrudzone „czasem” kartki w kratkę…
Książka, którą chciałabym przybliżyć to wydana w 2008 roku pozycja Elżbiety Cherezińskiej zatytułowana „Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dziennik Edki Daum”. Dla osób, które książki nie czytały tytuł zdaje się dość oczywisty. Myślą, że będą miały do czynienia z pamiętnikiem kobiety, która była sekretarką niejakiego Rumkowskiego. Zastanawiać może na początku jedynie to, kim jest lub był ów tytułowy mężczyzna? Na to pytanie najszybciej odpowiedzieć wpisując w wyszukiwarkę internetową owo nazwisko. Dowiemy się, że był on zarządca łódzkiego getta, osobą kontrowersyjną, nad którą do dziś toczą się spory i dyskusje.
Wbrew podtytułowi Dziennik Edki Daum i pierwszoosobowemu wyznaniu Byłam sekretarką Rumkowskiego nie mamy do czynienia z rzeczywistym dokumentem. Autorką pamiętnika jest bowiem – Elżbieta Cherezińska, a więc nie Edka. I na tym osadza się fenomen książki. Pamiętniki są tak naprawdę dziełem przypadku. Podróżując pociągiem Cherezińska poznała niejakiego Władysława Frenkiela. W rozmowie, jaka nawiązał się pomiędzy podróżującymi, opowiedział jej historię swojej matki, która jak się okazało przeżyła łódzkie getto.
Moja mama spisała w latach dziewięćdziesiątych wspomnienia z getta, ale nie zdążyła ich wydać przed śmiercią. W czasie swojej pracy u Rumkowskiego prowadziła dziennik, który zostawiła w getcie, gdy wywozili ich z obozu. Po wojnie próbowała go odszukać, ale daremnie. Przepadł. Potem przez wiele lat wspominała swoje zaginione zapiski. W dzienniku było to albo w dzienniku było tamto. Mówiliśmy jej: napisz wspomnienia, ale mama swoje: ze był dziennik i teraz ona już tak nie potrafi. Dopiero kiedy 10 lat temu udzieliła kilku wywiadów telewizji BBC, a potem samemu Stevenowi Spielbergowi, poczuła się zdopingowana i ponownie usiadła do pisania. Miała świadomość wagi swoich wspomnień, bo po wojnie, bo po wojnie dyskusje wokół osoby Rumkowskiego nie cichły.
Rozmowa zmotywowały Cherezińską do pracy nad niepublikowanym nigdy wcześniej materiałem otrzymanym od Władysława Frenkiela. Opracowała notatki Edki Daum, redagując je i traktując jako punkt wyjścia do całości. Efektem jej zaangażowania jest pierwsza książka będąca relacją osoby z bezpośredniego otoczenia Rumkowskiego, narracyjna powieść w formie dziennika z historycznymi detalami.
Co dziś z punktu widzenia współczesnego czytelnika jest istotne i wartościowe?
Myślę, że jest to jedna z tych niezwykłych książek, które dodają do dotychczasowej wiedzy coś nowego, rzucają światło na sprawy dawno ocenione i skomentowane. Będąc po lekturze pamiętników trudno pozostawić je bez komentarza, ale też trudno jednoznacznie ocenić. Wspomniałam, że nie reprezentuje ona typowej literatury faktu. Autorka zadała sobie wiele trudu, by uporządkować zachowane zapiski Edki. Wspomnienia pisane były bowiem z pewnej perspektywy czasowej. Spisywała je kobieta w podeszłym wieku mając w pamięci pamiętnik, jaki prowadziła w młodości żyjąc w getcie.
Nie zgadzało się wiele faktów, miejsc…dlatego do pomocy Cherezińska poprosiła Jana Baranowskiego – kustosza z Archiwum Państwowego z Łodzi i Ewę Wiatr – pracownika Centrum Badań Żydowskich Uniwersytetu Łódzkiego. Często detektywistyczna i skrupulatna praca pozwoliła uporządkować i ustalić pewne fakty, ludzi, miejsca i okoliczności. Powstałe w ten sposób dzieło budzić może wątpliwości: przerobione przez fikcję literacką, wzbogacone, konsultowane z osobami zajmującymi się problematyką i historią łódzkiego getta…Nie mniej jednak właśnie ta rzetelność historyczna pozwala czytelnikowi przenieść się w sam jego środek, poznać wydarzenia wpisujące się w czteroletnią historię. Świadectwem tej odległej dziś już historii są również zachowane przedmioty, o których wspomina Cherezińska w swoim pamiętniku (kroniki, odezwy, książki itp.).
To co decyduje o niezwykłej wartości tej pozycji to to, że jest ona nieocenionym dokumentem obrazu życia w getcie. Edka przez prawie cztery lata była sekretarką Rumkowskiego. Opowiada czytelnikowi o codziennym życiu, o ludziach, ich obyczajach i losach, walkach o władzę. Pisze też o sobie, o swoich młodzieńczej miłości, o domu, relacjach z najbliższymi. Taka perspektywa pozwala z jednej strony spojrzeć na historię okiem uczestniczącym i widzieć dostępną całość, z drugiej ujrzeć wojenną biografię bohaterki jako fragment ogólnoludzkiej tragedii.
Nie należy też zapominać, że w pewnym stopniu książka jest też opisem wizerunku Rumkowskiego. Pracując z nim przez cztery lata Edka nieustannie go portretuje – nie zawsze wprost, czasami poprzez drobiazgi, obserwację szczegółu, przytoczenie zdania. Postać Chaima Rumkowskiego, nazywanego w getcie „cesarzem”, czy „królem Chaimem” przez ponad 60 lat, które minęły od likwidacji getta łódzkiego stała się legendą, czarną legendą. Stąd dla miłośników historii czasów wojennych stanowić może świadectwo człowieka o człowieku. Cherezińska przyznaje, że zostawiała niedopowiedzenie tam, gdzie to niedopowiedzenie było, a poszerzała relację Edki, gdy odnajdywała taką zachętę. Także są w tej książce także punkty – wątki – zachęcające do czytelniczego śledztwa w sprawie zarządcy „łódzkiego żydowskiego państwa w państwie” oraz wiele ciekawostek, które miłośników Łodzi zachęcają do własnych poszukiwań, badań i wypraw po terenach zamieszkałych w czasie II wojny światowej przez Żydów.


