...

Bolek i Lolek zamieszkali w Twierdzy Srebrna Góra!

fot. Twierdza Srebrna Góra

W ostatni dzień marca Twierdza Srebrna Góra wzbogaciła się o dwie naturalne kosiarki i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że są one żywe, puchate, milusińskie, wiecznie głodne i ciekawe świata. Mowa o dwóch słodkich koziołkach o imionach Bolek i Lolek, które 31 marca przeprowadziły się z Hasiakowej Zagrody do Twierdzy w Srebrnej Górze.

Maluchy przyszły na świat 2 lutego 2019 r. w małej małopolskiej wiosce Radwan, w Hasiakowej Zagrodzie prowadzonej przez Katarzynę i Dariusza Hasiaków. Matołki są mieszańcami. Mają jeszcze brata Gandalfa, który urodził się największy i pozostał w rodzimej zagrodzie do dalszej hodowli. Ich mamą jest kozica Balbina. Przyjechała do Radwan we wrześniu 2018 r. już w stanie błogosławionym, w lutym została mamą wspomnianej trójki (Bolka, Lolka i Gandalfa) i do dzisiaj pozostaje u Hasiaków, by swoim bacznym okiem doglądać Gandalfa.

Właścicielami Hasiakowej Zagrody są Katarzyna i Dariusz Hasiakowie, którzy niczym Simona Kossak „Superbohaterka z Puszczy Białowieskiej”, postanowili porzucić swoje dotychczasowe miejskie życie i przenieść się do małej małopolskiej wioski Radwan, aby poświęcić się zwierzętom. Od sierpnia 2018r. prowadzą zagrodę dla kóz różnej maści i rasy, z przewagą kóz mieszanych i uszlachetnionych. Obecnie zagroda liczy 32 mieszkańców i stale się powiększa.

Dlaczego akurat radwańskie kozy dla Srebrnej Góry? Dla Pani Katarzyny Hasiak Srebrna Góra to miejsce szczególne. Pochodzi z Nysy, z wykształcenia jest archeologiem i ze srebrnogórską twierdzą związana była przez dłuższy czas zawodowo. Chętnie tu wraca, obserwuje zachodzące zmiany i zawsze chciała uczynić coś więcej dla tego magicznego miejsca.

Pani Hasiak bardzo ceni sobie decyzję obecnych właścicieli Twierdzy: Hodowla kóz to duże wyzwanie, ale wielkie szczęście dla tych bezrasowych kozłów, które w normalnym życiu są stracone i z reguły wszyscy się ich pozbywają. Kozy są jednymi z pierwszych gatunków zwierząt udomowionych przez człowieka i odegrały ważna rolę w cywilizacyjnym i kulturowym rozwoju ludzkości. Dostarczały przede wszystkim mięsa i skór, a także pozyskiwano od nich mleko i wełnę. W hodowli kozy charakteryzują się łatwością utrzymana, nie są wymagające żywieniowo i łatwo przystosowują się do zróżnicowanych warunków środowiskowych.
Rodzicami „kosiarkowego” pomysłu, którzy postanowili ożywić największą atrakcję militarną Dolnego Śląska, są: prezes zarządu Twierdzy Srebrna Góra – Pani Emilia Pawnuk i Pan Grzegorz Basiński. To oni 31 marca br. profesjonalnie przygotowani do przejęcia Matołków (o czym z wielkim wzruszeniem opowiedziała nam Pani Katarzyna Hasiak) wyruszyli z Dolnego Śląska do Małopolski po kozie pociechy. W drodze powrotnej szerokim łukiem ominęli Pacanów i zawitali z Bolkiem i Lolkiem do Srebrnej Góry. Kiedy koziołki były odbierane przez nowych rodziców… Hasiakowie nie zdążyli ich pożegnać, a na świat przyszły następne pociechy. Katarzyna Hasiak: Zbliżał się czas porodu i ustaliliśmy z mężem, że jeżeli będzie miał on miejsce w czasie, kiedy przyjadą goście ze Srebrnej Góry wybór imion dla maluchów będzie oczywisty. Tak też się stało. Kózce dano na imię Srebrna Góra, a koziołkowi Donżon. Jak by tego było mało Bolek i Lolek są spokrewnieni z maluchami. Matka srebrnogórskich koziołków – Balbina jest siostrą matki Srebrnej Góry i Donżona.

fot. Twierdza Srebrna Góra

Zapytaliśmy Panią Emilię Pawnuk – prezesa Twierdzy Srebrna Góra, skąd wziął się pomysł na kozich mieszkańców Twierdzy?
Pomysł na sprowadzenie zwierząt do Twierdzy nie jest nowy. Już w czasach jej funkcjonowania jako obiektu militarnego w XVIII w hodowano tu bydło, trzodę chlewną, owce. Obecnie staramy się przenosić naszych odwiedzających w przeszłość pokazując jak mogło wyglądać życie pruskiego żołnierza. Nie mogło się to odbyć bez przywrócenia chociażby symbolicznego stada zwierząt. Zaczynamy od dwóch koziołków. W najbliższych dniach chcemy powiększyć gromadkę o owieczkę i baranka, tak żeby zwierzęta czuły się lepiej w większym gronie. Zapału, troski i miejsca starczy nam na pewno na więcej i stopniowo będziemy powiększać naszą czworonożną twierdzową rodzinę.

Czy turyści będą mogli „odwiedzać” Bolka i Lolka, czy raczej planują Państwo trzymać zwierzęta na uboczu?
Staramy się teraz oswajać nasze nowe pociechy karmiąc je z ręki smakołykami i dużo przebywając z nimi. Mamy nadzieję, że obecność turystów nie będzie powodować u nich strachu. Planujemy zrobić im wygrodzenie na Bastionie Miejskim, żeby mogły być kolejną atrakcją Twierdzy.

Kozy są jak kosiarki, ale bardziej wydajne, ekologiczne i tańsze w utrzymaniu. Kosiarka wymaga operatora, koza dysponuje instynktem samozachowawczym. Czy w związku z tym Bolek i Lolek będą mieli kosiarkowy etat na Twierdzy?
Tak oczywiście. To był jeden z argumentów przemawiających za podjęciem decyzji. Trawy im u nas na pewno nie zabraknie.

Jeżeli chcecie odwiedzić Bolka i Lolka zachęcam do zaplanowania wizyty w tym unikatowym obiekcie! A już dziś rezerwujcie w kalendarzu dzień 20 lipca 2019r.! Oj, będzie się tam działo – zapraszamy na III Festiwal Piwa i Sera. W Donjonie, czyli w samym sercu największej w Europie górskiej fortyfikacji, nie zabraknie dobrego piwa, znakomitych regionalnych serów (w tym kozich), muzyki na żywo, śpiewów oraz tańców…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry
Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.