Jak zdobyć Główny Szlak Świętokrzyski ???

Moja krajoznawcza biblioteczka powiększyła się ostatnio o przewodnik turystyczny autorstwa Elżbiety i Marka Wołoszyńskich pt. „Główny Szlak Świętokrzyski” wydany w 2016r. przez Wydawnictwo Compass. Jest to trzeci przewodnik z serii „główny szlak…” kontynuujący popularyzację turystyki górskiej i wędrówkę szlakami o najdłuższych dystansach w Polsce. Do tej pory nakładem wspomnianego wydawnictwa ukazały się: „Główny Szlak Beskidzki” Agaty Hanuli i „Główny Szlak Sudecki” Waldemara Brygiera.
Najnowsza „szlakowa” propozycja Compassu zainteresowała mnie już jakiś czas temu, głównie z tego względu, iż jestem w posiadaniu przewodnika po Głównym Szlaku Sudeckim, który wielokrotnie okazał się bardzo przydatny w planowaniu moich dolnośląskich wypraw. Kupując przewodnik Wołoszyńskich, a tym samym kolejną propozycję sprawdzonego przeze mnie wydawnictwa, wiedziałam że i tym razem będzie to zakup trafiony w przysłowiową dziesiątkę, i nie pomyliłam się!
Główny Szlak Świętokrzyski im. Edmunda Massalskiego to najdłuższy ze szlaków turystycznych w Górach Świętokrzyskich. W terenie oznaczony jest kolorem czerwonym. Prowadzi przez wszystkie najważniejsze miejsca regionu: Jeleniowski Park Krajobrazowy, Świętokrzyski Park Narodowy, poprzez Łysiec, Łysicę i Radostową, skończywszy na lasach suchedniowskich i oblęgorskich. Nie jest on tak popularny, jak Główny Szlak Sudecki czy Główny Szlak Beskidzki, ale daje możliwość poznania atrakcji i miejsc, a przede wszystkim przyrodniczych i geologicznych ciekawostek, o których bardzo często się nie słyszało (czy wiecie, że tylko w Górach Świętokrzyskich możemy dotknąć występujących na powierzchni skał wszystkich epok od kambru do współczesności liczących ponad 500 mln lat!?!).
Aby odkryć wszystkie osobliwości „najkrótszego z najdłuższych”, należy przejść długość szlaku – 92 km (Kuźniaki – Gołoszyce, Gołoszyce – Kuźniaki), co po zimowym zastoju wydaje się doskonałą alternatywą dla rozruszania kości i przygotowania się na bardziej wymagające eskapady. Zatem ruszajmy!
Właściwą „szlakową” część przewodnika poprzedza część ogólna, w której autorzy wprowadzają czytelnika w tematykę Gór Świętokrzyskich: poznajemy w pigułce dzieje tych terenów oraz nazewniczy galimatias związany z pochodzeniem ich nazwy, budowę geologiczną i unikatowe pamiątki po historii geologicznej widoczne do dziś w krajobrazie oraz florę i faunę. Doskonałym dodatkiem do treści przewodnika jest siedem stron poświęconych Kielcom – stolicy świętokrzyskiego, przez które de facto „Główny Szlak Świętokrzyski” bezpośrednio nie przechodzi, a którym autorzy mimo wszystko poświęcili miejsce w swojej publikacji prezentując najcenniejsze zabytki i atrakcje turystyczne.
Autorzy przewodnika podzielili 92 km szlak na 6 odcinków: Kuźniaki – Porzecze (14 km), Porzecze – Dąbrowa (20, 2 km), Dąbrowa – Krajno (15, 8 km), Krajno – Przełęcz Hucka (16, 2 km), Przełęcz Hucka – Szczytnik (14,3 km) ,Szczytnik – Gołoszyce (11,5 km). Dla każdego z odcinków przygotowali mapę w skali 1: 50 000 z oznaczonym przebiegiem szlaku, czasem przejścia i profilem wysokościowym. Dodatkowo Wołoszyńscy szczegółowo, ale i rzeczowo opisują miejsca, które warto odwiedzić. Charakteryzują najcenniejsze zabytki i ciekawe miejscowości, ciekawostki historyczne i krajoznawcze, rezerwaty przyrodnicze i geologiczne. Na końcu znajdziemy regulamin odznaki Głównego Szlaku Świętokrzyskiego oraz szczegółową punktację GOT dla poszczególnych odcinków.
Tę niewielką publikację wzbogacają liczne zdjęcia, co jest dużym atutem wydawnictwa. Do tego przewodnik wydany został w wygodnej i poręcznej formie – w formacie A5 i nie jest klasycznie klejony, a 42 kartki zostały spięte spiralą. Dzięki temu przewodnik zmieści się z powodzeniem do każdego plecaka. Jak dla mnie genialne rozwiązanie!
„Najkrótszy z najdłuższych” szlaków został podzielony w taki sposób, aby każdy turysta miał możliwość zorganizowania zarówno jednodniowej marszruty (opcja dla tych, którym brakuje czasu na organizowanie dalekich wypraw), wybierając jeden z sześciu odcinków zaproponowanych przez autorów, lub – dla wprawionych w górskie wędrowanie – wybrania bardziej wysiłkowej alternatywy wędrówki pieszej sprawdzonym wariantem: w ciągu sześciu (optymistycznie: trzech, czterech…) kolejnych dni, realizując podział zaproponowany przez Wołoszyńskich. Godnym polecenia jest również sprawdzony wariant zwiedzania regionu z pobytem w Kielcach, które mają połączenie komunikacyjne z większością opisanych miejscowości, co umożliwia dotarcie do największych atrakcji w okolicy i powrocie tego samego dnia do stolicy regionu.
To co dla wielu czytelników może być minusem wydania to brak informacji praktycznych: o ofercie noclegowej, gastronomicznej oraz lokalach na każdą kieszeń, czy komunikacji. Należy mieć jednak na uwadze, iż jest to przewodnik turystyczno-krajoznawczy przeznaczony dla turystów indywidualnych, którzy chcieliby samodzielnie lub w niewielkiej grupie zorganizować turystyczną wyprawę w Góry Świętokrzyskie wędrując z plecakiem od punktu do punktu. Przewodnik ma im pomóc w rozplanowaniu trasy długodystansowego przejścia i w przeliczeniu „sił na zamiary” jeszcze przed podjęciem wyzwania. Jak sami doskonale wiemy, informacje praktyczne bardzo szybko się dezaktualizują, co mogłoby wprowadzać czytelników w błąd, a tym samym przewodnik nie byłby wiarygodny i aktualny.
Podsumowując! Z czystym sumieniem mogę polecić przewodnik po Głównym Szlaku Świętokrzyskim zarówno znawcom tematu i terenu, jak i wszystkim tym, którzy dopiero planują rozpocząć swoją turystyczną przygodę z najbardziej wysuniętym na północ pasmem górskim w naszym kraju, najniższym oraz najłatwiejszym ze względu na swoją dostępność i położenie. Moim skromnym zdaniem jest to druga świetna publikacja Wołoszyńskich („Góry Świętokrzyskie. Przewodnik Turystyczny”, Wydawnictwo Muza), o którą warto powiększyć swoją turystyczną biblioteczkę.
P.S. Przy zdobwaniu szlaku z pewnością przyda się dobra mapa. Polecam:
Góry Świętokrzyskie mapa skala 1 : 60 000
Świętokrzyskie. Podróżownik. Mapa województwa 1: 250 000
Góry Świętokrzyskie mapa laminowana skala 1 : 60 000

